CHRZEŚCIJAŃSKI OŚRODEK APOLOGETYCZNY

/ Destrukcyjne sekty / Świadkowie Jehowy / Artykuł

Czy masz otwarty umysł na nowe poglądy?

Władcy Japonii twierdzili, że Japonia to "kraj boski", nie chcieli więc dopuszczać, by jakaś "chrześcijańska" religia podważyła ich system zarządzania. Zagorzali izolacjoniści, którzy pragnęli utrzymać dotychczasową separację Japonii, ciekali się do stosowania terroru dokonując zamachu na premiera oraz napadając na cudzoziemców.

Wbrew polityki izolacjonizmu Japonia bardzo się opuźniła pod względem rozwoju przemysłu. Mimo takiego rozwoju techniki jaki jest w Japonii, nie zabrakło tam izolacjonizmu umysłowego. W istocie przezwyciężanie skłonności do odrzucania nowych poglądów to poważne zadanie nie tylko dla współczesnych Japończyków, lecz właściwie dla wszystkich ludzi? A jak Ty, Czytelniku, zapatrujesz się na kwestię "izolacjonizmu umysłowego"? Czy nie mógłbyś, jak Japonia w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia, odnieść więcej pożytku z otwarcia umysłu na nowe poglądy?

Niektórzy ludzie nie dopuszczają do swego umysłu żadnych nowych poglądów. Nie przyjmują ich może po prostu dlatego, że są odmienne od ich dotychczasowego zapatrywania. Strażnica z dnia 1 marca 1989 r. na stronie 5 ustęp 1 ubolewa nad tym, że:

"pewna Dunka w liście do redakcji tygodnika Hjemmet napisała: 'Nasz dom bez przerwy nachodzą Świadkowie Jehowy. Strasznie mnie to irytuje, ale nie mam pojęcia, jak ich się pozbyć. (...) Czy nie można by im tego naprzykrzania prawnie zabronić?'"

Stosowne będzie tu postawienie pytania redaktorom Strażnicy:

- Czy oni mają otwarty umysł na nowe poglądy?

Posłuchajmy jaką radę podali swoim poddanym w Strażnicy nr 15 tom CVII na stronie 5 ustęp 7:

"Jak się zachowasz, gdy się spotkasz z przewrotną nauką, a więc z przebiegłą argumentacją odstępców twierdzących, że to w co wierzysz jako Świadek Jehowy nie jest prawdą?

Co na przykład zrobisz, gdy otrzymasz list lub jakieś pisemka i stwierdzisz, że ten materiał pochodzi od odstępcy? Czy ciekawość skłoni Cię do przeczytania go po prostu żeby zobaczyć, co tacy mają do powiedzenia?

Może sobie pomyślisz: 'To mi nie zaszkodzi, przecież mocno stoję w prawdzie. A poza tym jeśli rzeczywiście poznałem prawdę, nie ma sie czego bać.

Nigdy nie powinniśmy zapominać, że wciąż tylko czyhają, aby załamać naszą prawość. Ich propaganda maa celu osłabienie naszej wiary, wystudzenie miłości do Bog, zasianie wątpliwości w umysłach - ba, wywołanie wrażenia, że raj duchowy wcale nie jest rajem.

Jeżeli nie zostaną poczynione stanowcze kroki w celu przeciwdziałania takiemu podupadaniu pod względem duchowym, to wkrótce miłościwe wymagania Boże zostaną uznane za uciążliwe. [wymogi Boże czy "organizacji"?]
Zdrowy pokarm duchowy od 'niewolnika wiernego i rozumnego' może się wydawać byle czym, a braterska społeczność miłujących się sług Jehowy - zbiorowiskiem wrogów. Wtedy zadowolenie, oczywiście spaczone, może zacząć sprawiać bicie współsług półprawdami i oszczerstwami.

Prawda przetrzyma każdy próbę. Byli tacy ludzie, którzy tak sądząc, nakarmili swoje umysły odstępczym rozumowaniem, wskutek czego uwikłali się w beznadziejne pytania i wątpliwości."

Co to znaczy nakarmić swój umysł odstępczym rozumowaniem? Czy to odstępcze rozumowanie, to jest niezgadzanie się z naukami "organizacji" czy nauk Pisma Świętego? Gdzie byliby dziś Japończycy, gdyby trzymali się izolacjonizmu umysłowego? Chyba tam, gdzie Świadkowie Jehowy na czele z tzw. "niewolnikiem wiernym i rozumnym" w rozumieni Biblii!

Dlaczego np. każdy ma słuchać i być otwarty na nauki Strażnicy, natomiast nie czynią tego Świadkowie Jehowy w stosunku do innych nauk, społeczności itp.? Dlaczego "niewolnik wierny i rozumny" zakazuje swoim poddanym czytania innej literatury, innego spojrzenia na Biblię? Czyż naprawdę nie ma wiary, że "ta jego prawda" się ostoi? Pewnie sam ma wątpliwości, że to jest prawda. Pewne przysłowie powiada: "W ciemności podejrzliwość rodzi potwory".

Światłość nie boi się ciemności tylko odwrotnie. Skoro "niewolnik" zabrania kontaktów z innymi wierzącymi, którzy mają szacunek dla Słowa Bożego i na podstawie Biblii doszli do wniosku, że wiele nauk podawanych przez "organizację" nie ma poparcia w Biblii - TO KTO JEST ODSTĘPCĄ OD BOGA I JEGO SŁOWA?

Wymyśleni odstępcy, których Towarzystwo Strażnica nazywa psami, którzy wracają do wymiocion, lub przyrównuje do świń, które wracają do błota (2P.2:20). Dzień sądny to rozstrzygnie. Jeśliby ci ludzie wracali do żywiołów świata, można by ich tak nazwać, ale oni przedstawili "organizacji" jej błędne nauki.

Co zrobiła ta "święta Organizacja", jak się chętnie z tym tytułem obnosi, z tymi pytaniami i niezgodnościami jakie przedstawili jej ludzie bardziej bojący się Boga niż ludzi?

WRACA... tam, gdzie nie powinna.

Dlaczego nie opublikuje tych odstępczych nauk na łamach swoich czasopism? Aby inni wiedzieli przed jakimi naukami mają się strzec! Dlaczego tak uporczywie zakazuje tym małym słuchania tego, co inni mają do powiedzenia z Pisma Świętego? Odpowiedź znajdujemy w tej samej Strażnicy:

"strońcie od nich (odstępców), przestańcie się z nimi zadawać, w ogóle nie przyjmujcie go do domu, ani nie zwracajci się do niego z pozdrowieniem (Rzym.16:17; 1Kor.5:11; 1J.2:9-10)

Są to rady Słowa Bożego, ale kogo one dotyczą? Tych, którzy przekręcają Słowo! Ap. Paweł wyraźnie wskazał, kogo się wystrzegać: "tych, którzy wzniecają spory i zgorszenia wbrew nauce którą przyjęliście".Od kogo ci bracia w pierwszym wieku przyjęli tę naukę: od samozwańców czy od Boga, przekazaną przez apostołów? Jeśli nauka nie jest zgodna z Biblią, to ktokolwiek ją naucza "nie służy Panu naszemu Chrystusowi, ale własnemu brzuchowi i przez piękne, a pochlebne słowa, zwodzą serca prostaczków." (Rz.16:17-18)

Czy nie czyni tego "organizacja"?

Czy nie odeszła od nauk naszego Pana Jezusa Chrystusa?

Czyż nie zwodzi serc prostaczków przez sentymenty do "niewolnika wiernego", który to dla nich uczynił?

Kto uczy nienawidzieć tych braci, którzy wykazali na podstawie Pisma odstępco "niewolników"?

Kto obrzuca ich różnymi oszczerstwami, kłamiąc wbrew prawdzie?

Ap. Jan całkiem wyraźnie nauczał "kto mówi, że jest w światłości, a brata swego nienawidzi, w ciemności jest nadal" (1J.2:9-10)

Dlaczego Towarzystwo Strażnica obrało taką drogę?

BO MOŻE WYDAĆ TYLKO TO, CO MOŻE WYDAĆ CIEMNOŚĆ!

Dowiedliśmy tu, kto jest odstępcą i kogo mamy się strzec, szkoda tylko, że "organizacja" z Boga i z Biblii uczyniła sobie straszaka, bo tak nie uczy Biblia, ale człowiek. Czego dowodem jest niniejszy cytat:

"Bóg nas uczy i ostrzega. Czyni to za pośrednictwem swego Słowa i wyraźnych wskazówek podawanych przez Jego widzialną organizację".

Bóg nigdy nie zmieniał swego Słowa, nigdy nie zmieniał nauk, proroctw i nie odbierał tego, co dawał np. Panu Jezusowi wszelką moc i chwałę. Nie odbierał mu Boskości, nie nakazywał tzw. "niewolnikowi" obliczać czasy i chwile. Jednak ten "niewolnik" nigdy nie powiedział, że to "ja napisałem, głoszę", zawsze zasłaniał się Bogiem - mówiąc, że Jehowa tak chciał.

Biblia mówi wyraźnie, co czeka tych, którzy z Boga i z Jego Słowa czynią kłamcę i zmieniają Jego prawa i zamiary. Ileż to razy wyznaczano lata Armagedonu, wiele osób należących do "organizacji" cieszyło się z takich przepowiedni, bo skończyłby się dla nich czas niedoli. Ale ten czas nie przyszedł w wyznaczonym przez "organizację" czasie, bo nie mógł przyjść, skoro Pan Jezus powiedział, że nikt nie wie, to nikt na czele z tzw. "niewolnikiem wiernym i rozumnym".

I nic dziwnego, że wielu, którzy zostali okłamani i to kłamstwo przekazywali innym, potem musieli zbierać gorycz tej pracy w postaci szyderstw od ludzi, którym głosili, postanowili odsunąć Strażnicę i dali wiarę temu, co mówi Bóg.

Samozwańczy "niewolnik" nie lubi jak ktoś go poucza, mało tego, zachowuje się jak obrażona panienka pisząc:

"Niektórzy nawet posuwają się jeszcze dalej i twierdzą, że Świadkowie Jehowy nie znają prawdy. Że Ciało Kierownicze ŚJ lub inni odpowiedzialni bracia ograniczają wolność sumienia oraz 'prawo' do samodzielnego objaśniania Biblii"

Nie wiadomo dlaczego akurat w tym miejscu wstawiono tekst z Gen.40:8 wyżej cytowanego komentarza Strażnicy?

"Czyż nie do Boga należy objaśnienie".

Czyżby należało rozumieć, że "niewolnik" jest Bogiem skoro zacytował sobie ten tekst, że tylko on ma prawo do objaśniania Biblii?

Ci, którzy odeszli z "organizacji" właściwie odczytali kontekst Pisma. Dlatego "organizacja" tak zawzięcie i zdecydowanie zakazuje, nakazuje, abyś czasem nie chwycił się za Biblię i nie powiększył grona tych, którzy z niej odeszli. Oni wiedzą, że gdy lud złapie za Biblię, to jest ich koniec. Dlatego odwołują się do wszystkiego, do czego można się odwołać, a jest to zawarte choćby w słowach:

"Dlatego sobie postanów w sercu, że nigdy nawet nie tkniesz trucizny podawanej przez odstępców!"

Czyżby tą trucizną zakazaną była Biblia?

Prawdę pisał ap. Piotr, że od czasów Edenu diabeł nie zmienił swoich metod. Posługuje się zastraszaniem, posługuje się nadal podwchwytliwymi pytaniami i odwołuje się do samolubstwa. (2P.2:1-3) Zakłamanie ma na celu stworzenie pozorów czegoś wiarygodnego. Paweł wskazał na potrzebę stronienia od odstępców, którzy próżną mową naruszają to, co święte, gdyżż nadmienił, że słowo ich będzie szerzyć się jak gangrena.

Nie dajcie się podejść, bracia, szatanowi!

On powiedział, że żadną miarą nie pomrzecie, tak i dziś niektórzy twierdzą, że Bóg nigdy nie opuści "organizacji".

Nie będzie jej opuszczał, a to dlatego, że Go nigdy tam nie było.

Tytuł "Czy masz otwarty umysł na nowe poglądy?"
URL: http://www.watchtower.org.pl/otwarty_umysl.php
Autor: n/d
Wprowadzono: 2001-02-13 (id:180). Ostatnie zmiany: 2001-08-04

Chrześcijański Ośrodek Apologetyczny
Copyright © 1999-2019 Jarosław Zabiełło (http://Apologetyka.com)